1,5 stopnia – jak się zatrzymać

0 0
Read Time:3 Minute, 28 Second

Pilnie musimy zmienić sposób używania dóbr luksusowych

Do dóbr tych zaliczyć należy nie tylko drogie samochody. Do tych dóbr należy zaliczać WSZYSTKIE samochody oraz ich aktualne wykorzystanie.

Wprowadzanie na rynek nowych, hybrydowych bądź elektrycznych samochodów jest de facto podwyższaniem ciągłym zapotrzebowania energetycznego na produkcję dóbr. Mamy setki milionów starych samochodów, których naprawy są kosztowne. Do tych napraw powinny być dopłaty rządowe w celu ograniczenia emisji na nową produkcję. Naprawy nie są kosztowne, bo są niemożliwe, ale kosztowne, gdyż takie były strategie biznesowe na zysk stosowane przez producentów.

Produkowane powinny być rzeczy trwałe wraz z usługą serwisowania

Nie powinno wprowadzać się nowych produktów na rynek, jeśli stare, używane przez użytkownika, nie zostały poddane serwisowi i odsprzedaży lub wysyłce w miejsca, gdzie są nadal potrzebne.

Żaden produkt elektroniczny nie powinien trafiać do śmietnika

Serwisowanie urządzeń powinno być obowiązkiem producentów. Koszty powinny być odpowiednie do tego, na ile produkt był „źle” celowo zaprojektowany od samego początku – intencja wprowadzonych rozwiązań powinna podlegać ocenie zespołów specjalistów, którzy, zachowując tajemnice handlowe, miałyby wgląd w stosowane przez producentów rozwiązania.

Dzisiaj tzw „know-how” biznesowe, które przez dziesiątki lat służyło interesom producentów, korporacjom i maksymalizacji zysku kosztem destrukcji środowiska naturalnego, powinno stać się przedmiotem otwartej polityki.

Firmy powinny stosować przejrzystość informacyjną i szczerość w odniesieniu do swoich produktów.

Promowanie Gospodarki o Obiegu Zamkniętym (GOZ – z ang. Circular Economy) powinno być modelem nie promowanym, ale OBOWIĄZUJĄCYM. Doprowadzenie do punktu, w którym każda firma zobowiązana będzie do zamknięcia cyklu życia produktu i materii, którą oferuje swoim klientom, jest jedynym rozwiązaniem i już dzisiaj powinny być wprowadzone jasne „road mapy” docierania do tego punktu, najlepiej do roku 2030.

Inwestycje ponoszone na ten cel powinny pochodzić z opodatkowania gigantów, którzy czerpią największe zyski z eksploatacji zasobów naturalnych. Opodatkować należy nie produkty, ale zyski. Zysk powinien być określony przez widełki: ceny, za jaką można dane dobro sprzedawać, koszty realne produkcji (materiały, energia, wynagrodzenia, transport) oraz podatek na zniwelowanie kosztów środowiskowych generowanych przez dany produkt.

Dobra luksusowe krajów najbogatszych nie mogą zabierać energii wbudowanej i materii potrzebnej krajom trzeciego świata na rozwijanie podstawowych standardów życiowych takich jak warunki sanitarne, rolnicze, bytowe.

Deklaracja obniżenia śladu węglowego ze strony świata zachodniego a w szczególności producentów i branż dóbr najwyższych standardów nie mogą zaspokajać oczekiwań na poziomie nawet 50% do roku 2030 (na przykład). Obniżenie śladu węglowego pewnych dóbr, które można zaliczyć do kategorii zbytków i luksusu, musi nastąpić w bardziej zdecydowany, radykalny, jednoznaczny sposób, niż w zgodności ze statystyczną koniecznością wynikającą ze scenariusza „1,5 stopnia”.

Scenariusz ocieplenia klimatu, z którym mamy do czynienia, jest bowiem w znacznie większym stopniu spowodowany przez świat luksusu i wysokiego standardu, niż przez świat aspirujący do posiadania toalety we własnym mieszkaniu.

Te różnice w odpowiedzialności za problem kryzysu klimatycznego powinny być uwzględnione w deklaracjach obniżenia emisji, np. ze strony firm motoryzacyjnych, modowych, elektronicznych – wszystkie dobra luksusowe powinny w znacznie większym stopniu szybko zaprzestać emisji.

Zmiana dla klimatu

Konieczne jest wyznaczenie współczynników odpowiedzialności za szkodliwość emisji.

Świat rozwinięty, bogaty, podróżniczy, konsumpcyjny: używający samochodów, telefonów, komputerów, wakacji, wielkich przestrzeni życiowych, posiadłości – jest odpowiedzialny za ten globalny kryzys klimatu znacznie bardziej, niż miliardy ludzi ubogich, żyjących na podstawowym poziomie, nie korzystających ze sprzętów gospodarstwa domowego.

Jeśli wszyscy po równo zadeklarują „obniżenie emisji o połowę”, to oznacza, że przeciętny człowiek Zachodu, zamiast mieć dwa samochody będzie miał teraz jeden, a człowiek Globalnego Południa (które przecież znacznie bardziej dotknięte będzie kryzysem oraz problemem ubóstwa), zamiast mieć jeden bochenek chleba, będzie miał go pół?

Coś tutaj poszło nie tak. By wyrównać korzystanie z zasobów naturalnych luksusowe światy muszą się ograniczyć znacznie bardziej, niż gorzej sytuowane rejony.

zmiana dla klimatu

Tworzenie minimalnego standardu życia dla ludzi ubogich na całym Świecie musi mieć pierwszeństwo przed produkcją rzeczy zbędnych, bez których życie może się obejść, przed produkcją rzeczy służących ego, tworzeniu wizerunku, pozycjonowaniu społecznemu, poczuciu wyższości. Tylko jeśli oprzemy się pokusie ciągłego gromadzenia lepszych, nowszych, nowocześniejszych rzeczy, możemy zapobiec totalnej destrukcji naszej Planety.

Musimy zrezygnować z tych wszystkich „poczuć”, które tak świetnie przyczyniają się do sprzedaży produktów luksusowych.

Dlatego właśnie będziemy patrzeć na ręce korporacjom i firmom, które są odpowiedzialne za dystrybuowanie luksusu na całym świecie – by poprzez naciski zmusić je do przekształcenia całkowicie strategii działania dla mitygacji zmian klimatycznych na świecie.

Happy
Happy
0 %
Sad
Sad
0 %
Excited
Excited
0 %
Sleepy
Sleepy
0 %
Angry
Angry
0 %
Surprise
Surprise
0 %

No Responses

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *